Część,
Chciałem zapytać, czy jestem jedynym, którego wkurza/irytuje/męczy, jak autorzy wielotomowych dzieł lub po prostu serii sami nie pamiętają tego, co pisali w poprzednich chronologicznie cyklach?
Czytam właśnie Noble House Jamesa Clavella i dowiaduję się o niejakiej Hag Struant, która okazuje się nikim innym jak Tess Struant de domo Brock (pierwsza niekonsekwencja to imię, ale może to się wyjaśni bo nie doczytałem jeszcze do końca). W dodatku owa Hag miała czterech synów i żaden z nich nie zmarł w Japonii. (Co było jednak główną osią fabularną jednej z poprzednich powieści z tego cyklu). Clavell jakby zapomniał o Malcolmie, w dodatku sugerując, że Culum Straunt żył dość długo (a w Gai Jin uśmiercił go dość szybko). To samo dotyczy gałęzi Czen, gdzie Mei Mei jest ukazana jako matka Czena (a w samym Tai Panie była informacja, że Mei Mei jest niewiele od niego starsza, a jego matką jest inna kobieta). Podobne odczucia mam co do historii z dziećmi pewnego pirata, które to dzieci Dirk wyprawił na swój koszt do Szkocji celem wykształcenia, nadając im swoje szkockie nazwisko (jeden z nich powrócił później w Gai Kinie, już zapominając o tym, że jest „adoptowany”, jego historia się zmieniła).
Rozumiem, kiedy takie pomieszania i zabiegi dzieją się w sytuacji, gdy seria ma kilkoro autorów (lub liczba tomów liczy się w 2 dziesiątkach), ale tu jest jeden i ten sam autor, a saga Struanów ma nie -naście, a kilka tomów.
(Brian Herbert robi to za każdym niemal razem, kiedy pisze kolejną doklejkę do losu Atrydów. W oryginalnej Diunie Paul, ruszając z Kaladanu na Arrakis, był zaniepokojony i poddenerwowany, bo to była pierwsza podróż międzyplanetarna. Tymczasem Brian chyba tego fragmentu nie doczytał, bo w prequelu, który napisał o latach młodzieńczych Paula, oparł całą historię jednego tomu o wojaże Paula, z kolegą, „na stopa” lub na dziko, niemal jak Tomek Sawyer i kolega Huck Finn).
Z dziecięctwa pamiętam, że podobne zabiegi zapominania, ignorowania albo udawania, że było inaczej, znalazłem u Szklarskiego w serii o Tomku, ale dzisiaj nie potrafię po 30 latach przywołać konkretów.
Wracając do sedna, wkurza to kogoś poza mną? Jako czytelnik czuję się lekceważony, jeśli już są jakieś zmiany, to chciałbym jakieś wyjaśnienie fabularne, mniej lub bardziej wiarygodne. Bez tego czuję, że autor nie wie, o czym pisze, ale pisze kolejny tom tylko dla pieniędzy.
(Dołączony screen jest z Noble House; dotyczy Malcolma Straunta, jednego. synów Tess vel Hag, który zmarł w Japonii wg historii opowiedzianej w Gai Jin)